A może w weekend uda mi się pokazać Wam skarby wygrzebane podczas sprzątania regału u babci Połówka. Stare duże zeszyty, brązową walizeczkę (o jakiej od dawna marzyłam), ramkę z lekko pożółkłą kartą z nutami, czy drewnianą tackę, która po zabejcowaniu na ten sam kolor co lustro będzie służyła, jako podstawka pod świece. A wiem, że w innych szafach i pawlaczach czeka jeszcze kilka skarbów np. stare zegarki na rękę, których tarczki i trybiki chętnie wykorzystam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz